Menu

PosadkaMatka

Blog młodej mamy

Od kiedy jestem kobietą

posadkamatka

Kiedy na świat przyszły moje dzieci, najpierw jedno, dwa lata później drugie - już nic nie było takie samo.

Poza tym, że jestem odpowiedzialna już nie tylko za siebie, że o 20 marzę aby iść spać i modlę się aby jak najmniej pobudek było tej nocy. Poza tym, że czasami szukam teleportu i nie raz, nie mam już ochoty słuchać płaczu i fochów. A karmienie piersią kończę mniej-więcej raz na dwa tygodnie - to całkiem fajne to wszystko.

IMG_7464

 

Mimo, że nie zawsze to okazuję, to w sumie ja się dobrze czuję w matkowaniu - dokładnie nie w samym byciu mamą, a tym co mi to "daje". Bycie matką czy ojcem nie należy do łatwych przedsięwzięć - zwłaszcza jak chcesz robić to dobrze, ale wartości jakie z tego można czerpać, przewyższają każdy rodzicielski ból.

Snapseed

 

To nie jest tylko relacja między rodzicem a dzieckiem, do tego dochodzi relacja ojciec - matka, która jest ogromnie ważna i wiem, że tutaj mam trochę zaległości, bo charakter ciężki ale jest plan na złagodzenie temperamentu ;) więc tutaj też pracuję nad sobą. Jednym słowem czuję, że uszlachetniam się w tej pracy.

Także jako rodzic, muszę działać na wielu płaszczyznach, tak aby wszyscy byli zadowoleni. Kiedy muszę wybrać czyjeś dobro - zawsze wybiorę dobro najmniejszych - czy kiedy nie byłam matką myślałam w ten sposób? Nie. Ale wypracowałam to samoistnie dzięki moim dzieciom.

Kiedy widzę w galerii wrzeszczące dziecko, nie myślę, że niewychowane - bo moje potrafi wrzeszczeć tak samo, a nie każdy wie, że ryczy, bo tata wrzucił monetę do automatu z zabawkami, niewiedząc, że to ono chciało wrzucić monetę pierwsze. I afera - stary wyciągaj ten pieniążek!

Dzieci uczą empatii, której myślę kiedyś mi brakowało. Cierpliwości, której mam jeszcze odrobinę za mało ale za to nauczyłam się dostrzegać, nazywać i reagować na emocje innych. Poza zmianami wewnątrz, są też zmiany zewnątrz.

Od kiedy jestem matką a z każdym kolejnym dzieckiem, mam wrażenie - nasila się - bardziej o siebie dbam, zależy mi aby czuć się dobrze w swojej skórze. Nie chcę czuć się byle jak. 
Zmieniłam kolor włosów, w którym czuję się super, lubię się dobrze ubrać wychodząc gdzieś, nawet jeśli wychodzimy we czwórkę a 99% naszych wyjść są właśnie tymi w komplecie - a więc nie są to romantyczne randki przy winie i świeczkach. Mimo to - czuję się fajnie, stojąc tak z tymi dziećmi ale wystrojona i ze zrobionym okiem :)

Do tego wszystkiego dochodzi związek, który też daje mi jakieś tam poczucie bycia ważnym dla kogoś, czy tego, że może całkiem fajna ze mnie kobita, bo ktoś dzieli ze mną życie i wychowujemy razem dzieci.

Biorąc to wszystko do kupy, te wszystkie minusy, ograniczenia schodzą na dalszy plan. Moje macierzyństwo pomogło mi w uwierzeniu w siebie, pomogło mi odrzucić lęk i wstyd w niektórych sytuacjach - bo jako matka chcę być silna i pewna siebie w oczach moich dzieci.

Często jestem zmuszona wyjść, ze swojej strefy komfortu i to powoduje, że odkrywam w sobie, nieznane do tej pory zalety. Nie wiem czy byłabym tą samą osobą gdyby w moim życiu nie było moich dwóch motorów. Dzięki nim poczułam się kobietą!Snapseed1

 

 

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • izabelaokroj

    Piękny tekst. Także jestem mamą, do tego wszystkiego zostałam ze wszystkim sama od początku. Mniejsza w to. Bardzo swobodnie piszesz i to lubię najbardziej. Zapraszam Ciebie również.

  • Gość: [Agnieszka] 81.21.95.*

    Ja też jestem mamą i żoną świetnie Cię rozumiem, choć u mnie sytuacja ta wzbudza również wiele frustracji z niemożliwości samorealizacji w sferze zawodowej.

  • Gość: [Kasia] *.dynamic.chello.pl

    Oj u nas tez dokładnie dwa lata różnicy. A największe pole do samo sprawy to ja mam z moja cierpliwością ;)

  • Gość: [Artur Hert] *.dynamic.dial.as9105.com

    Świetny tekst. Dzieci tak szybko dorastają...

  • Gość: [Jull Krajewska] *.echostar.pl

    Ze wszystkim sie zgadzam :) dzieci zmieniają i to baaaardzo :) u mnie tez tak sie stało :)

© PosadkaMatka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci